Jak zbudować dom, by w upały dawał upragniony chłód? Zamiast klimatyzacji rozważ ścianę jednowarstwową!

Upalne lato to już codzienność nawet pod naszą szerokością geograficzną. Coraz częściej budując dom jednorodzinny, musimy myśleć nie tylko o jego zaizolowaniu przed zimnem, co ma znaczący wpływ na rachunki za ogrzewanie, ale i o ochronie przed przegrzaniem latem. Koszty chłodzenia mogą już wkrótce – w dobie ocieplenia klimatu – przewyższyć te za ogrzewanie. Warto pomyśleć o tym już na etapie wyboru materiału na ściany zewnętrzne. Co ciekawe – ściana jednowarstwowa lepiej radzi sobie z upałami niż grubo zaizolowana ściana dwuwarstwowa.

 

Jednowarstwowe ściany zewnętrzne, wymurowane z bloczków z betonu komórkowego Ytong Energo+, mają wiele przewag nad dwuwarstwowymi. Nie tylko wykonuje się je szybciej i są bardziej odporne na uszkodzenia, ale też domy z takimi ścianami szybciej pozbywają się wilgoci technologicznej. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę z tego, że mają one szczególną właściwość – mogą one dogrzewać wnętrza domu podczas mroźnej zimy i chłodzić je w czasie upalnego lata.

 

Swoje zalety energetyczne, ściany te zawdzięczają nie tylko temu, że muruje się je z bloczków betonu komórkowego Ytong Energo+, które są materiałem o dobrych właściwościach konstrukcyjnych i znakomitych parametrach termoizolacyjnych.  

 

Ich techniczne cechy są oczywiście bardzo ważne, ponieważ już teraz można z bloczków Ytong Energo+ wykonać mocne i trwałe jednowarstwowe ściany zewnętrzne o współczynniku przenikania ciepła U = 0,17 W/(m²K), czyli mniejszym od tego, który będzie wymagany od początku 2021 roku.

Dla „termiki” ścian jednowarstwowych Ytong Energo+ największe znaczenie ma jednak to, że są one jednorodne materiałowo, co oznacza, że mają we wszystkich kierunkach jednakowe właściwości. To właśnie dlatego mogą zakumulowane w nich duże ilości ciepła oddawać – w zależności od potrzeb - albo do pomieszczeń, albo na zewnątrz domu.

 

Takiej możliwości nie mają ściany dwuwarstwowe, które są od zewnątrz ocieplone grubą warstwą płyt ze styropianu lub wełny mineralnej. W nich podczas mroźnej zimy słońce nie ogrzeje muru, a latem – z nagrzanych ścian domu ciepło nie wyjdzie na zewnątrz, gdy w nocy temperatura wyraźnie się obniży. Tak samo jest z mniej obecnie popularnymi ścianami trójwarstwowymi, składającymi się z muru nośnego, ocieplenia i ścianki elewacyjnej.

 

Jak chłodzić dom latem?

Podczas upalnego lata pomieszczenia domów – szczególnie tych, w których jest wentylacja naturalna – nagrzewają się przede wszystkim przez otwarte okna. To przez nie do domu napływa gorące powietrze i dociera energia promieniowania słonecznego. Można by wprawdzie ograniczyć tę termiczną ekspansję, osłaniając okna roletami, ale trudno się żyje się w domu, w którym przez całą dobę jest ciemno. Przynajmniej w przeważającej części jego pomieszczeń.  

 

Rola samych ścian zewnętrznych w nagrzewaniu domu latem jest praktycznie pomijalna. Przy czym dotyczy to nie tylko ścian dwuwarstwowych, których mury osłonięte są grubą warstwą izolacji termicznej.

Nie robią tego także ściany jednowarstwowe, ponieważ są nagrzewane od zewnątrz jedynie przez kilka godzin w ciągu dnia, a i to w niewielkim stopniu. Latem bowiem słońce znajduje się wysoko na niebie i oświetla ściany domu pod ostrym kątem, więc większość jego promieniowania cieplnego odbija się od elewacyjnego tynku.

 

Nie zmienia to jednak faktu, że murowane ściany domu – podobnie jak żelbetowe stropy i schody - mają swój udział w utrzymywaniu w nim wysokiej temperatury. Zarówno bowiem jedne, jak i drugie bardzo dobrze akumulują ciepło.

 

Ma to swoje zalety zimą, ponieważ masywne elementy konstrukcyjne stabilizują temperaturę w domu i zmniejszają przez to wydatki na jego ogrzewanie.

 

Latem jednak ta ich cecha nie jest już taka korzystna. Dla mieszkańców byłoby o wiele lepiej, żeby wtedy, gdy wieczorem robi się na dworze chłodniej, ściany możliwie szybko pozbyły się zakumulowanego w sobie ciepła.

 

Nie mogą tego niestety zrobić ściany dwuwarstwowe, ponieważ ich nagrzane mury są osłonięte od zewnątrz grubą warstwą styropianu. Także oddawanie przez nie ciepła do wnętrza jest mało skuteczne, gdyż ich temperatura jest jedynie o kilka stopni wyższa niż powietrza w domu.

 

Inaczej jest ze ścianami jednowarstwowymi, zwłaszcza tymi, które wykonane są z bloczków betonu komórkowego Ytong Energo+. Po zmroku, gdy na dworze zrobi się chłodno, przez całą noc oddają one zakumulowane w ciągu dnia ciepło do otoczenia. Wychłodzone w ten sposób, pochłaniają ciepło z wnętrza domu, obniżając temperaturę w pomieszczeniach.

 

Robią to bardzo skutecznie, ponieważ nawet w lipcu i sierpniu, temperatura w środku dnia może się różnić od nocnej nawet o 20 stopni. Dzięki ścianom jednowarstwowym Ytong Energo+ mieszkańcy śpią więc w komfortowych warunkach, a dom przez noc jest przygotowywany na kolejny upalny dzień.

Rola, jaką ściany jednowarstwowe pełnią podczas chłodnych nocy, jest o tyle ważna, że mieszkańcy przed pójściem spać bardzo często przymykają okna, a na parterze domu - ze względów bezpieczeństwa – zamykają je nawet całkowicie.

 

Nie mogą więc za bardzo liczyć na to, że nagrzane powietrze w pomieszczeniach zostanie przez okna wymienione na zimne, znajdujące się na zewnątrz. Zwłaszcza, że z powodu przymkniętych okien i słabego ciągu w przewodach wywiewnych, działanie wentylacji naturalnej jest mocno wtedy osłabione.

 

Dogrzewanie pomieszczeń zimą

Wychładzanie domu latem nie zmienia faktu, że te same ściany jednowarstwowe, wymurowane z bloczków Ytong Energo+, podczas mroźnej, ale słonecznej pogody dogrzewają wnętrze domu. Po prostu w miesiącach zimowych słońce jest nisko nad horyzontem i promienie słoneczne padają na ściany prawie pod kątem prostym.

 

Ponieważ te ściany nie są osłonięte grubą warstwą ocieplenia, więc słońce ogrzewa je do tego stopnia, że nawet podczas silnych mrozów temperatura ich zewnętrznych warstw jest wyższa niż powietrze w domu.

 

W takich momentach ciepło z domu przestaje uciekać przez ściany na zewnątrz. Jest nawet odwrotnie: to energia cieplna z nagrzanych ścian jednowarstwowych zaczyna przepływać do wnętrza domu, wyręczając w pewnym zakresie instalację grzewczą. I trwa to jeszcze przez jakiś czas po zapadnięciu zmroku.

 

Sprawcą intensywnego nagrzewania ścian jednowarstwowych jest docierająca na Ziemię energia słoneczna, której moc jest ogromna, o czym najlepiej świadczy szybko rosnąca popularność paneli fotowoltaicznych, produkujących prąd elektryczny ze słońca.

 

Dobrze więc, że ściany Ytong Energo+, dzięki swoim szczególnym właściwościom, umożliwiają zimą wykorzystanie promieniowania słonecznego do dogrzania domu. Należy przy tym podkreślić, że robią to całkowicie bezkosztowo, niejako przy okazji, ponieważ ich podstawowe zadanie jest oczywiście natury konstrukcyjnej oraz izolacyjnej (w pełnym zakresie tego słowa).